Magdalena Łęczycka
Mojemu życiu barwę i kierunek zawsze nadawały zwierzęta. Na początku były to drobne stworzenia – pająki, rybki, żaby, żółwie, papużki faliste i nimfy, zeberki, kanarki, myszki, chomiki, świnki morskie, króliki, a nawet koza. Wraz z wiekiem moje wymagania rosły - w domu pojawiły się więc koty :-) Po kilku latach obcowania również z końmi udało mi się w końcu wyprosić u rodziców psa - i tak pojawił się w domu Bary (mix owczarka kaukaskiego i owczarka niemieckiego). Jednakże brak odpowiedniej wiedzy w wychowaniu Canis familiaris był powodem konfliktu między zwierzęciem, a moim bratem. Szukając rozwiązania natrafiłam na ksiązki Johna Fishera: „Okiem psa” i „Dlaczego mój pies…?”, które wtedy wydały mi się „lekiem na całe zło”. Dopiero wybór owczarka belgijskiego groenendael’a na psa sportowego otworzył mi przysłowiowe okno na świat. Świat, gdzie treningi planuje się uwzględniając efektywność nauki, gdzie czworonogi są motywowane i nagradzane za pracę.
Szkolenie psów okazało się niegasnącą pasją, a pomaganie ludziom w ich problemach z czworonogami - niezwykle satysfakcjonujące.
…i fakty:
Ukończyłam zootechnikę na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu obroną badawczej pracy magisterskiej pt. „Porównanie metod szkolenia psów”. W trakcie studiów, przez dwa lata, byłam przewodniczącą Studenckiego Koła Naukowego Kynologów „Wataha” motywując i nadzorując studentów w badaniach parazytologicznych wrocławskiej populacji psów, organizując odczyty z dziedziny behawioru, ras i szkolenia, zbierając pieniądze i dary na schronisko, itp.
W międzyczasie startowałam z Kajem (moim groenendael’em) w zawodach obedience (Mistrz Polski Obedience Owczarków Belgijskich- klasy "1", Mistrz Polski Obedience "2", Mistrz Polski Owczarków Belgijskich klasy międzynarodowej), PT (egzamin 200/200), czeskim ZOP-ie, trenowałam tropienie, frisbee i obronę (IPO1). Obecnie startuję z moim gronkiem w obedience "3" (klasa międzynarodowa) oraz w agility "3" (tor przeszkód).
Wiedzę czerpię z obserwacji i trenowania mojego czworonożnych sportowców oraz psów moich kursantów, z seminariów organizowanych w Polsce (m.in. S.Harper, T. Ruugas, A. Capra, I.Sjosten, E.Scherkl, K.Fuchs, E.Prytz, oraz wiele innych- klik), czytając książki oraz artykuły; biorąc udział w kursach (m.in. Think dog, szkolenie z behawioru psów organizowane przez organizację IVSA, kurs dyplomowy COAPE - Centre of Applied Pet Ethology dający brytyjskie kwalifikacje behawiorysty zwierzęcego) i treningach u takich osób jak: Beata Karpeta, Agnieszka Boczula, Michał Szalc, Zofia Mrzewińska, Konrad Szewczyk, oraz u mojego narzeczonego :)
Od lipca 2011 trenuję grupę młodych, ambitnych osób do startów w obedience. Naszą filozofią jest sport bez przemocy- dlatego trenujemy psy bez szarpania i krzyku. Można nas znaleźć tutaj: Obi Team.
Podczas warsztatów u Kuby Gołąba na Rancho "Stokrotka" doskonaliłam swój warsztat szkoleniowca pracując z kurczakami ( stopień I "Najpierw wytresuj kurczaka" i stopień II "Jeden świat, wiele umysłów").
W 2011 roku uzyskałam tytuł behawiorysty praktykującego i zostałam wybrana na zastępcę prezesa Stowarzyszenia Behawiorystów i Trenerów COAPE :)
Firmę ANIMAG założyłam wspólnie z moim narzeczonym, Tomkiem Jakubowskim w 2009r i jest ona naturalnym, kolejnym krokiem na naszej drodze zawodowej. Staramy się przekazać Państwu wiedzę o tym jak wychowywać i szkolić Wasze psy, jak dbać o ich potrzeby, ich dobre samopoczucie, jak sprawić, aby były szczęśliwe i mogły stać się prawdziwymi przyjaciółmi rodziny.
We wrześniu 2011 roku ziściłam jedno ze swoich największych marzeń- sprowadziłam z Danii pieska rasy australian kelpie. Zuko (Tarrawangas Andy) to wspaniały pies, którego aktualnie przygotowuję do startów w obedience i agility.
Po raz pierwszy urodziłem się w kwietniu 1981 roku. Po raz drugi - w listopadzie 2004 roku, kiedy adoptowałem z Azylu pod Psim Aniołem w Falenicy - schroniska w którym pracowałem jako wolontariusz - ok. 3 letniego mieszańca, Gutka. To właśnie jemu zawdzięczam to, że odnalazłem pasję swojego życia – szkolenie psów, i narodziłem się na nowo.
Od kwietnia 2005 roku do września 2010 roku trenowałem agility w klubie KA Fort Warszawa – to ponad pięć lat w trakcie których miałem możliwość rozwijania się pod okiem najlepszych krajowych, jak i zagranicznych szkoleniowców. W Forcie przeszedłem ścieżkę od agilitowego „żaka”, poprzez zawodnika, do instruktora, po drodze dwukrotnie wygrywając Puchar Polski (w 2007 i 2008 roku). Gutek (znany w środowisku także jako „Mr.Perfect” i „Wściekły Krogulec”) jako pierwszy pies w Polsce spełnił warunki potrzebne do otrzymania tytułu Championa Polski Agility. W chwili obecnej z Gutkiem biega moja narzeczona i dopisuje kolejne rozdziały do pięknej kariery naszego najbardziej zasłużonego psiego sportowca.
W 2005 roku zaczęła się również moja i Gutka przygoda z obedience – najpierw ćwiczyliśmy u Beaty Ryl, a następnie u Agnieszki Boczuli z klubu AKI. Prawie 2 lata przygotowywaliśmy się do debiutu. Wysiłek opłacił się – Gutek w każdych zawodach w jakich startował otrzymywał ocenę doskonałą i zawsze stawał na podium. Wiele zawdzięczam współpracy z Agnieszką; praktycznie od samego początku mojej szkoleniowej drogi mogłem korzystać z jej doświadczenia. Pod okiem Agnieszki szkolę także psy przewodniki dla niewidomych dla Fundacji „Vis Maior”. W lipcu 2011 roku oddałem do pracy swojego pierwszego podopiecznego – chesapeake bay retrievera Rusty’iego. W chwili obecnej kolejny mój podopieczny - labrador Pepper - jest w trakcie przekazywania przyszłej właścicielce.
Lola, suczka rasy border collie sprowadzona z Czech, dołączyła do naszej rodziny w 2007 roku. Z Lolą podążam ścieżką wydeptaną przez Gutka – trenujemy agility i obedience, które pozostają sportami najbliższymi mojemu sercu. W marcu 2010 roku zadebiutowaliśmy na torze przeszkód. Największe sukcesy dopiero przed nami, ale już w debiutanckim sezonie udało nam się uzyskać drugi rezultat w przebiegu drużynowym agility na European Open w Libercu (Republika Czeska). Na kolejnych Mistrzostwach Europy w 2011 roku, w Bad Hall w Austrii, wypadliśmy niewiele gorzej - 4 miejsce w przebiegu jumping drużynowy to kolejny powód do dumy. Cały czas przygotowujemy się do pierwszego startu w obedience – pewnie to jeszcze trochę potrwa, bo Lola jest perfekcjonistką, a ja jestem uparty. A może vice-versa?
Poza szkoleniem z posłuszeństwa oraz treningiem stricte sportowym dokształcam się w dziedzinie psychologii uczenia się i motywacji, tak by móc coraz skuteczniej pomagać właścicielom czworonogów z problemowymi zachowaniami ich podopiecznych. Zbieram doświadczenia oraz poszerzam wiedzę startując w zawodach w kraju, jak i zagranicą; stale rozwijam swoje umiejętności poprzez udział w seminariach z najlepszymi, światowej sławy szkoleniowcami.
Zdobytą wiedzą i doświadczeniem dzielę się na prowadzonych przeze mnie zajęciach z posłuszeństwa na co dzień, treningach i seminariach agility, a aktywność z psem staram się popularyzować za pośrednictwem tworzonego wespół z przyjaciółmi kwartalnika Dog&Sport – publikacji dotyczącej sportów z udziałem psa.
Więcej o tym co myślę i jak myślę, a także o moich psach możecie dowiedzieć się tutaj:
- artykuł o Gutku w „Kurierze Porannym”
- moje felietony w „Dog&Sport”: I - Co ja tutaj robię?; II - 2 lata i 361 dni, 13 godzin, pół minuty, 0,14 sekundy
